Otwarte testy. Każda funkcja, cały zespół, za darmo do 30 listopada 2026. Zacznij teraz

Misja

Praca zaczyna się od tego, że ludzie ze sobą rozmawiają.

Każdy spisany proces jest obietnicą, że ktoś go dotrzyma. taos powstał odwrotnie niż większość narzędzi — zaczęliśmy od rozmowy i dopiero wokół niej zbudowaliśmy resztę. Bo to w rozmowie praca naprawdę się zaczyna i to tam, w większości firm, po cichu ginie.

Skąd wziął się taos

Zbudowaliśmy to, czego sami potrzebowaliśmy.

  • Dzień uciekał na szwach

    Decyzja zapadała na czacie. Zadanie z niej mieszkało gdzie indziej. Klient w trzecim miejscu, zgłoszenie w czwartym, dokument w piątym. Nic nie było zepsute, a mimo to każdy dzień wyciekał na stykach — odnajdywanie wątku, przypominanie sobie ustaleń, sprawdzanie, czy ktoś już nie odpowiedział w innym narzędziu.

  • Integracje przenoszą dane, nie kontekst

    Zrobiliśmy to, co robią wszyscy: połączyliśmy wszystko ze wszystkim. I nauczyliśmy się, że powiadomienie o komentarzu, wrzucone na kanał jako sucha linijka tekstu, nie pozwala odpowiedzieć tam, gdzie się stoi. Klikasz, przechodzisz, logujesz się, szukasz zadania. Kontekst nigdy nie pojechał. Pojechały tylko dane.

  • Potem firma urosła i pęknięcia stały się konstrukcją

    Między dziesięcioma osobami a osiemdziesięcioma dzieje się coś, o czym nikt nie uprzedza. To, co mieściło się w kilku głowach, przestaje się w nich mieścić. Odpowiedzialność się rozmywa. Założyciel staje się wąskim gardłem każdej decyzji, a kultura, dla której pierwsze dziesięć osób zostało, zaczyna się rozrzedzać dokładnie wtedy, gdy nie ma czasu tego zauważyć.

  • Więc przestaliśmy dokładać narzędzia

    taos jest odpowiedzią, którą chcieliśmy kupić i której nie było: jedno miejsce, w którym wiadomość staje się zadaniem z właścicielem i terminem, komentarz z tego zadania wraca na kanał, z którego wyszedł, a nikt nie musi zmieniać okna, żeby wziąć udział w ustaleniu.

Skąd nazwa

Sto oczu, które przestały pilnować, a zaczęły opowiadać.

W greckim micie Argus Panoptes miał sto oczu i nigdy nie zamykał wszystkich naraz. Był doskonałym obserwatorem: wiedział wszystko i nie mówił nic. Kiedy zginął, Hera nie pozwoliła tej wiedzy przepaść — przeniosła jego sto oczu na pióra ogona swojego ptaka.

ταώςtaos · po grecku paw

Ta sama wiedza, ten sam komplet spojrzeń — tylko że przestały pilnować, a zaczęły się pokazywać. Sto osobnych oczu rozkłada się w jedno, wspólne piękno, którym żadne z nich nie było osobno.

I taka jest organizacja, w której chcielibyśmy pracować: nie jedna osoba, która wie wszystko i milczy, tylko wiele osobnych spojrzeń, widocznych naraz, składających się na coś, czego nikt nie ma w pojedynkę. Dlatego w naszym logo jest paw, a w jego ogonie pięć kolorów, a nie jeden.

W co wierzymy

Cztery rzeczy, których nie oddamy.

  • Najpierw ludzie i komunikacja

    Żaden proces nie działa, jeśli ludzie w środku ze sobą nie rozmawiają. Procedury nie wykonują się same — niesie je ktoś, kto zrozumiał, co ustalono. Dlatego punktem wyjścia jest u nas rozmowa, a reszta narasta wokół niej, a nie odwrotnie.

  • Cisza jest funkcją

    Narzędzie, które przerywa sto razy dziennie, nie pomaga. Wydaje Twoją uwagę i nazywa to zaangażowaniem. taos powiadamia tam, gdzie naprawdę trzeba zareagować, a reszta czeka, aż sam po nią sięgniesz. Godziny pracy są respektowane, a nie mierzone.

  • Kultura jest częścią produktu, a nie najwyższego pakietu

    Docenianie, feedback, pytanie ludzi, jak naprawdę wyglądał miesiąc — nic z tego nie jest u nas dopłatą. Feedback Friday, kudosy i ankiety są w pakiecie darmowym. Firma, która musi kupić osobny abonament, żeby komuś podziękować, nie zrobi tego drugi raz.

  • Europejskość nie jest ustawieniem

    Polska spółka, europejska infrastruktura, jurysdykcja, która nie zależy od wybranego pakietu. To jedyna rzecz, której konkurent nie doda w kolejnej wersji: albo się ją ma, albo nie.

Co to znaczy, kiedy budujesz zespół

Trzy momenty, które spotyka każda rosnąca firma.

To nie są persony z prezentacji. To trzy miejsca, w których narzędzia zwykle zaczynają kosztować więcej, niż dają — i co robimy z każdym z nich.

  • Jest Was ośmioro

    Wszystko mieści się w jednym pokoju i jednym czacie. Ryzykiem nie jest chaos — ryzykiem jest odpalenie czterech subskrypcji, za które będziecie płacić za trzy lata. Dlatego darmowy pakiet jest prawdziwym pakietem: osiem osób, czat, tablice, ankiety i kudosy, bez sufitu na to, ile piszecie, i bez karty.

    Free

  • Jest Was dwadzieścioro

    Dołącza pierwsza osoba, której nie było na początku, i nagle nic już nie jest oczywiste. Tu powtarzalne procesy przestają być biurokracją, a stają się uprzejmością: szablon z krokami, terminami i nazwiskiem przy każdym etapie, żeby nikt nie musiał zgadywać, co dalej i kto to trzyma.

    Workspace

  • Jest Was pięćdziesięcioro

    Teraz pytanie brzmi, czy założyciel nadal musi być w każdej decyzji. Pulpity pokazujące, co za chwilę do Ciebie trafi, role, które nazywają odpowiedzialność po imieniu, badanie pulsu łapiące problem w miesiąc, a nie na rozmowie odejściowej — to kupuje ten krok wyżej i to jest jedyny powód, żeby go zrobić.

    Business OS

Dlaczego pakiety wyglądają tak, jak wyglądają

Nic ważnego nie jest trzymane jako zakładnik.

  • Darmowy pakiet nie jest pułapką

    To nie odliczanie i nie okrojone demo. To pakiet, na którym mały zespół może zostać, z włączonymi już tymi częściami, które robią z zespołu zespół.

  • Nie sprzedajemy kultury osobno

    Kudosy i feedback zaczynają się od zera złotych. Badanie pulsu i eNPS przychodzą jeden pakiet wyżej, a nie cztery — i przychodzą w tym samym abonamencie, a nie jako cudze logowanie.

  • Płacisz za skalę, a nie za pozwolenie

    Wyższe pakiety dają więcej osób, więcej tablic, więcej procesu — a nie pozwolenie na funkcję, której i tak potrzebowałeś. Nic nie jest przenoszone wyżej dlatego, że by się tam dobrze sprzedawało.

  • Uzupełniamy to, na czym już pracujecie

    Poczta, dokumenty i dysk zostają w Google Workspace albo Microsoft 365. Nie prosimy o rewolucję — tylko o to, żebyście przestali płacić za cztery narzędzia, które taos zastępuje w całości.

Zamień chaos w taos.

Jeśli Twój zespół ze sobą rozmawia, a praca i tak przelatuje przez szczeliny, to problemem są szczeliny, a nie ludzie. Wszystko otwarte do 30 listopada, bez karty i bez limitu użytkowników.